Generator pomysłów i jego ewaluator

Pamięć robocza – szczególnie w jej wersji rozszerzonej – jest kuźnią myśli, w tym – możemy przypuszczać – myśli transgresyjnej. Przypuszczam, że proces twór­czy zachodzi w pamięci roboczej, a wymienione układy są częścią centralne­go wykonawcy. Zgodnie z tym, gdy Picasso malował arcydzieło, zwane Guernicą, pracowała jego pamięć robocza, a szczególnie jej podsystemy: ge­nerator pomysłów i ich ewaluator. Pogląd ten wydaje się ryzykowny; ale ryzyko poznawcze jest nieodłącznym elementem pracy twórczej. Bez niego można tylko produkować taśmowo prace trywialne. Znaczenie badań nad pamięcią roboczą wykracza poza psychologię i poza nauki społeczne. Nie jest wykluczone, że dalsza jej penetracja rzuci światło na wieczne problemy człowieka, takie jak świadomość czy geneza kultury. Może zawiera ona jeden z kluczy do natury ludzkiej. Zasadniczym składnikiem rozszerzonego umysłu jest pamięć zewnętrzna. Pisze Donald (1991): „Najlepiej zdefiniować ją w terminach funkcjonal­nych; można ją uznać za dokładny analog pamięci wewnętrznej, czyli biolo­gicznej. Stanowi system, umożliwiający przechowywanie i odtwarzanie ludz­kiego doświadczenia oraz wiedzy”. Znajduje się jednak w środowisku socjokulturowym. Rozwój tej pamięci stał się możliwy, dzięki wielu wynalazkom, dokona­nym przez człowieka. Do najważniejszych z nich należało opracowanie sys­temu znaków wizualnograficznych, takich jak pismo, symbole matematycz­ne, notacje muzyczne, rysunki, zapis kartograficzny, schematy techniczne, szyfry, znaki drogowe. Ten system wizualnograficzny umożliwiał zapisywa­nie wiedzy i doświadczenia w specjalnych, fizycznych składnicach, takich jak papirusy, książki, czasopisma, mapy, rozkłady jazdy, kalendarze czy kom­putery. Ale — to szczególnie chciałbym podkreślić — pamięć zewnętrzna z punktu widzenia mojego Ja znajduje się także w umysłach Innych ludzi, z którymi się kontaktuję; są to rodzice, dzieci, przyjaciele, współpracowni­cy. Gdy chcę dowiedzieć się, jak uczyłem się mowy w dzieciństwie, pytam się mojej matki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *