Transgresja emancypacyjna

Znaczenie zewnętrznej wolności zależy od świata, na który skierowana jest transgresja. W pewnych dziedzinach działalności ma ona znaczenie pod­stawowe. Gdyby nie liberalizacja ustroju państwowego, reforma szokowa Balcerowicza nigdy nie zostałaby wdrożona; nawet sam pomysł wprowadze­nia zasad wolnego rynku do rodzimej gospodarki, spotkałby się z surową reakcją komunistycznej elity. Podobnie Kołakowski nie mógłby wydawać swoich dzieł filozoficznych. Jednak, co warto podkreślić, w innych dziedzi­nach działalności, takich jak muzyka, plastyka, historia starożytna czy me­dycyna, zewnętrzne ograniczenia mają mniejsze znaczenie. Ludzie zorientowani na działania transgresyjne, którzy żyją w warun­kach, w których wolność wyboru została nadmiernie ograniczona, nie tak łatwo rezygnują z działań, w które są głęboko zaangażowani. Próbują wyda­wać swoje dzieła w drugim obiegu. Tworzą sobie zastępczy świat, świat negatywności, do którego nie docierają zewnętrzne sankcje, represje i przy­mus. W tym świecie stają się względnie autonomiczni; mogą więc pracować bez zewnętrznego kontrolera. Za tę pracę płacą wysoką cenę. Są samotni i wyobcowani. Czasem prowadzi to do zaburzeń osobowości.  Jak wskazuje najnowsza historia, żyjąc w warunkach zniewolenia spraw­cy podejmują też walkę o rozszerzenie wolności negatywnej i pozytywnej, typu „od” i typu „do”. Takie działanie nazywa się transgresją emancypacyjną. Rozsunięcie granic swobody wyboru staje się niezbędnym środkiem podej­mowania działań artystycznych, naukowych, oświatowych czy politycznych. Dlatego też transgresję emancypacyjną można nazwać rodzajem metatransgresji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *