Wolność wyboru

W codziennych działaniach ochronnych, które są konwencjonalne, sche­matyczne i nawykowe zewnętrzna swoboda wyboru nie znajduje się w gro­nie naczelnych wartości. W pewnych sytuacjach ludzie nawet od niej ucie­kają; oddają się w ręce tyranów po to, aby zaspokoić swoje elementarne potrzeby witalne, takie jak potrzeba pokarmowa czy bezpieczeństwo osobi­ste. Dostojewski pisał w Braciach Karamazow. „Weźcie nas raczej w niewo­lę, ale dajcie nam jeść”. Te słowa przytaczane w Polsce, w której o wolności indywidualnej i narodowej mówiło się na klęczkach, brzmią fałszywie; ale tkwi w nich głęboka prawda. Wymiana — często bezwiedna – zewnętrznej wolności na elementarne dobra, była często spotykana w historii. Słowa Dostojewskiego odnoszą się tylko do działań ochronnych, pozwalających utrzymać egzystencję biologiczną. Tymczasem w myśleniu i w czynach transgresyjnych zewnętrzna wol­ność wyboru, wolność nie oprymowana przez zakazy oraz restrykcje, staje się elementarnym warunkiem postępowania. Aby być sprawcą twórczym i ekspansywnym, trzeba być wolnym. Johnson – Laird (1988) napisał: „Wol­ność wyboru jest nieusuwalnym składnikiem aktu twórczego. Kiedy artysta maluje obraz, w każdym momencie istnieje kilka możliwości pociągnięcia pędzlem. Kiedy muzyk improwizuje melodię, zawsze wybiera spośród wielu dźwięków. Kiedy uczony zastanawia się, jak wyjaśnić interesujące go zjawi­sko, może zaakceptować jeden z kierunków myślenia…” Gdy jednak wol­ność ich zostanie oprymowana, gdy obca ręka zakaże im wyboru pewnych opcji, gdy za złamanie tego zakazu grożą sankcje i wzmocnienia negatywne, wówczas przekraczanie granic materialnych lub intelektualnych staje się trud­ne lub w ogóle niemożliwe. Wolność wyboru to potencjalna transgresja, a trans­gresja to zrealizowana wolność zewnętrzna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *